Pasja, kreatywność, ale przede wszystkim chęć wszechstronnego rozwoju dzieci sprawiają, iż takie oto cuda pojawiają się w naszym przedszkolu. Ta oto tablica sensoryczna jest pomocą dydaktyczną wykonaną własnoręcznie z ogólnodostępnych materiałów przez naszą panią Asie Zapart. Niektóre dzieci nie lubią tego, co innym sprawia frajdę – niechętnie grają w piłkę, nie chcą jeździć na rowerze, boją się drabinek i zjeżdżalni. Takie zachowanie kilkulatka może świadczyć o problemach z integracją sensoryczną. Pełny obraz rzeczywistości tworzy się w mózgu dziecka pod wpływem wielu bodźców odbieranych wszystkimi zmysłami naraz – maluch jednocześnie widzi, słyszy, odczuwa dotyk, temperaturę i zmiany pozycji swojego ciała. Informacje o zarejestrowanych bodźcach spotykają się w jego mózgu. Tam, po odpowiedniej „obróbce”, są łączone w spójny komunikat i powodują konkretne zachowanie. Jeśli np. malec chce złapać piłkę, jego mózg błyskawicznie sortuje i łączy napływające bodźce – ocenia odległość i wielkość piłki, szybkość jej ruchu, planuje odpowiedni układ rąk, siłę, z jaką zostanie chwycona, i na bieżąco kontroluje równowagę oraz pozycję ciała. A do tego całą tę sytuację konfrontuje z doświadczeniami zebranymi wcześniej. Ten skomplikowany proces neurologiczny, polegający na skutecznym współdziałaniu zmysłów w celu przetwarzania bodźców, to integracja sensoryczna (SI – Sensory Integration). Jeśli kilkulatek ma z nią problemy, trudniej mu funkcjonować. Na szczęście można mu pomóc. I my w tym celu  dokształcamy się, współpracujemy z poradnią psychologiczno- pedagogiczną, prowadzimy zajęcia korekcyjno – kompensacyjne, rewalidacyjne czy też wprowadzamy pomoce dydaktyczne z zakresu terapii SI. Staramy się zapewnić naszym dzieciom jak najlepszy rozwój.

Anna Marzec – Kokoszka

Fotorelacja