„Jadą, jadą Misie, śmieją im się pysie…”

Grupa Misiów, jest najmłodsza w naszym przedszkolu, to grupa 3-latków. Nazwa Misie wzięła się stąd, że dzieci są tutaj milutkie, słodkie, chętne do przytulania, głaskania, po prostu kochane. Jak misie.

Naszą przygodę rozpoczęliśmy już dniami adaptacyjnymi, które miały miejsce w dniach 26-27 sierpnia. Dzieci, które przybyły z rodzicami, już wtedy wydały się nam bardzo odważne i chętne do pracy. I te wnioski z naszych obserwacji w pełni się sprawdziły. Po miesiącu naszej wspólnej przygody z Misiami, stwierdzamy, że dzieci prawie w pełni się zaadoptowały do warunków przedszkolnych. Bardzo dużo osiągnęły w tym czasie: nabrały zaufania do pań wychowawczyń, zrobiły się bardziej samodzielne w kwestii samoobsługi, jedzenia, pięknie leżakowały, chętnie współpracowały z nauczycielem, wykonując polecenia, nabyły nowych umiejętności, wiele się dowiedziały, wykonywały kącik jesienny. A nade wszystko podejmowały wspólną zabawę, musiały porozumieć się nie tylko w łatwych kwestiach, nawiązały przyjaźnie, uczyły się jak zadbać o porządek w sali, pięknie sprzątały po sobie itd. Na pochwałę zasługuje fakt, że dzieci nauczyły się chodzić w parach i siadać po turecku oraz zmieniać buciki – to wielki wspólny sukces.

Z ważnych wydarzeń z życia grupy Misiów:

1.Urodziny dwójki Misiów i wspólne słodkie przyjęcie,

2.18 września Ogólnopolski Dzień Przedszkolaka i wspaniały czas całodziennej zabawy i poczęstunków,

3.21 września Akcja Sprzątania Świata i nauka segregacji śmieci.

Grupa Misiów ma już swoją grupową piosenkę oraz wierszyk. Dzieci bardzo lubią uczyć zabaw paluszkowych (znają już trzy), piosenek, wierszyków, kochają ruch i zabawy muzyczno-ruchowe.

W ciągu minionego miesiąca rodzice naszych Misiów nieustannie i życzliwie przychodzili z pomocą – czy to w kwestii podarowania środków higienicznych, środków plastycznych, zabawek, środków spożywczych, mat podłogowych, czy to w kwestii po prostu dobrego słowa. Dzięki udanej współpracy, każda ze stron jest zrozumiana, wysłuchana, dzieci czują się tu bardzo dobrze, a i rodzice są spokojni o swoje pociechy.

Nie ukrywam, że praca w najmłodszej grupie i dobry kontakt z rodzicami, daje nam, wychowawcom, najwięcej satysfakcji, uskrzydla, wiele ułatwia i rozwiązuje szybko, co trudne. Jestem zakochana w swoich małych podopiecznych – co dzień widzę w nich swoje dzieci i bardzo mi leży na sercu ich dobro.

B. Pajor

Zapraszam do galerii zdjęć