Miło nam oznajmić, że dwie najmłodsze grupy z naszego przedszkola, a więc Misie i Motylki, zostały zaproszone przez Prezesa Stowarzyszenia Miłośników Aktywności, Damiana Polka, na niezwykłe warsztaty pszczelarskie.

Odbyły się one w piątek 20 listopada i były bardzo intensywne, pełne ciekawostek, ruchu i zabawy oraz niespodzianek. Warsztaty poprowadziła bardzo dobrze przygotowana ekspertka od pszczelarstwa, pani Łucja Tacik, reprezentująca Pasiekę u Kiejdów. Istotnym jest, że projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.

Pani Łucja na wstępie poprowadziła pszczelą gimnastykę dla dzieci, a następnie założyła profesjonalny strój i opowiedziała o pracy kogo? ULNIKA – według odpowiedzi Jurka Z. Ulnik to w gwarze dziecięcej pszczelarz. Każde dziecko miało okazję poczuć się jak prawdziwy ulnik, zakładając profesjonalny strój i kapelusz. Każde też miało w dłoniach rekwizyty, które zaprezentowała prowadząca, m.in. odkurzacz, miotełkę, pachnące miodem i propolisem ramki. Następnie dzieci wysłuchały „Legendę o św. Ambrożym”. Obejrzały też pokaz prawdziwego ula, z jakich pięter się składa, czym pszczoły się zajmują, jakie mają role w ulu. Poznały rodzaje miodów, jakie mają kolory, na jakie dolegliwości pomagają. Nie zabrakło też aktywności plastycznej. Po tym, jak dzieci poznały wygląd tych pożytecznych owadów, podzielone na grupki rysowały pisakami pszczoły, najlepiej jak umiały. Nazywały też odpowiednio osobniki: królowa, pszczoła robotnica, TRUTEK (czyli truteń w gwarze dziecięcej Oliwiera M.).

Zakończeniem bardzo intensywnych i niezwykle ciekawych warsztatów było rozdanie małym uczestnikom prawdziwych złotych medali (prawie olimpijskich) oraz po słoiczku prawdziwego miodu z pasieki Państwa Kiejdów. Społeczność Przedszkola w darze otrzymała zaś kosz pełen różnorakich miodów oraz naturalnie pachnących świec.

Na ręce Prezesa Stowarzyszenia złożono dwa podziękowania: jedno za zaproszenie nas na warsztaty pszczelarskie, drugie zaś za podarowanie grupie Misiów mnóstwa materiałów plastycznych firmy Bambino.

Było nam niezmiernie miło i słodko. Dziękujemy za wszczepienie w nas miłości do pszczółek i szacunku dla pracy tych małych stworzeń.

Beata Pajor

Zapraszam do obejrzenia:

I galerii zdjęć

II galerii zdjęć