W poniedziałek 20 września w naszej grupie obchodziliśmy Ogólnopolski Dzień Przedszkolaka. Nasze Misie rozpoczęły dzień od efektownego wejścia przez złotą zasłonę na miarę prawdziwych gwiazd. A tuż po śniadaniu i religii rozpoczęły się główne atrakcje. Na wstępie nie mogło zabraknąć najbardziej znanej piosenki „Jestem sobie przedszkolaczek”, następnie dzieci na pytanie „Kto to jest przedszkolak?” pięknie odpowiedziały „To Ja!”. Co się zgadza w  zupełności. Po krótkim wstępie przyszedł czas na zawody sprawnościowe w czworakowaniu, w udawaniu kotka i -na końcu- w najtrudniejszym torze przeszkód. Śmiechu i radości było co niemiara. A na pytanie czy lepiej być dorosłym, czy dzieckiem, dzieci odpowiedziały… hm.. i tu były zdania podzielone. Co mnie bardzo zaskoczyło, bo sama wybrałam na tę okazję outfit małej przedszkolnej dziewczynki. Dlatego dałam Misiom sposobność „wejścia w buty” dorosłego, w naszym przypadku dosłownie. I tu kolejne zaskoczenie. Niektóre dziewczynki czuły się lepiej w szpilkach niż w trampkach. A chłopcy by wejść w buty męskie nie musieli ściągać swoich kapci, widok  przezabawny. Ale czyż nie  przypominają nas przebranych w ciuchy rodziców? Kto tak nie robił? Ręka w górę.

Po wszelkich wyczynach i przebierankach dzieci usiadły do stołu na przygotowany poczęstunek (tu wielki ukłon w stronę rodziców- smakołyków mamy do końca roku). Podczas posiłku obchodziliśmy kolejne uroczystości – tym razem urodziny Wiktorka i Lenki Dorotki. Dzieci pięknie wstały i odśpiewały popularne Sto lat. I muszę się przyznać,  że gdy tak patrzyłam na nich z boku, widok był rozczulający – tacy mali, jeszcze tęskniący za mamą- a  tu jak dorośli przerwali pałaszowanie smakołyków aby oddać cześć koledze i koleżance.

Tuż przed obiadem dzieci otrzymały pamiątkowe ordery i paczuszki smakołyków do domu. Ten dzień był wyzwaniem dla obu stron, ale myślę, że udało się wszystko i każdy miał wiele do opowiedzenia w domu.

P.s.  Nie zdążyliśmy pobawić się bańkami mydlanymi i balonami, co nadrobiliśmy we wtorek. U nas święto trwało dwa dni. 

Zapraszamy na fotorelację

Jot. Zet.