„Ciepłe rękawiczki i wełniany szalik.
Białej ostrej zimy nie boję się wcale!”

„Zima zaatakowała”, „Zima zaskoczyła drogowców” – to znane teksty wielu niezadowolonych z tak dużej ilości białego puchu. To, co innych przyprawia o ból głowy, bardzo podoba się dzieciom. Przedszkolaki naszego przedszkola zażyły szaleństwa na saneczkach, ślizgach, workach i na czymkolwiek można było zjechać z niewielkich wzniesień nieopodal przedszkola. Co prawda samo ubranie się w kombinezony, ciepłe czapki, rękawiczki, odnalezienie drugiego buta od pary – zajęło więcej czasu niż same harce, to zachwytom, piskom i dziecięcego śmiechu nie było końca. Zmęczone, ale szalenie szczęśliwe przedszkolaki, z czerwonymi rumieńcami na buzi, z ogromnym apetytem pałaszowały później obiad. Zimo, wróć jeszcze! Mamy apetyt na więcej!

B. Pajor

Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć